Znaleźć anime

Aktywne kanały do pisania oraz głosowe Kanał na którym ludzie pomogą ci znaleźć anime którego szukasz Możliwość wybrania własnego koloru Waifu Bota który umożliwia ci złapanie swojej waifu (Coś w stylu pokemonów) Cieka Appare Ranman to przygodowe anime akcji studia P.A. Works na podstawie scenariusza własnego. W wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności genialny, acz społecznie nieporadny młody inżynier, Apare Sorano, oraz bystry, lecz tchórzliwy samuraj Kosame Isshiki, trafiają na łódź dryfującą z Japonii do Ameryki. Spłukani postanawiają wziąć udział w dzikim wyścigu poprzez Amerykę ... Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: Pomóżcie znaleźć Anime! Ookami to Koushinryou W świecie, w którym monoteizm wypiera dawne pogaństwo, zapomniana bogini może podróżować kupieckim wozem. Interesująca adaptacja powieści fantasy. Clannad Tomoya Okazaki nienawidzi swojego miasta za wszystkie nieszczęśliwe wspomnienia. Po śmierci matki i wypadku, który przekreślił jego marzenia ... Looking for information on the anime Pingu in the City? Find out more with MyAnimeList, the world's most active online anime and manga community and database. Pingu and his family move from their small village to the big city; in which there are many people with many different occupations. The ever-curious Pingu tries to join them at their jobs, but his mischievous side gets the better of him ... Niemiecki anime witryny, która jest nie tylko dla Niemiec, jak można znaleźć dużo anime tutaj pokazuje, które zostały przetłumaczone na angielski. 30 : Jeden kawałek Bleach: 118881 : Nr : No, do pobrania z AllMyTube: Za darmo : Cegła niewypalana Błysk Player Czy ty’jesteś tym, który go przerwał lub chcesz uzyskać zamknięcie, jeśli chcesz doręczyć dokumenty rozwodowe lub spróbować ponownie, to’łatwo jest znaleźć twojego byłego online. Dowiedz się, jak wyśledzić swojego byłego bez względu na to, jak długo’był lub ile razy przeprowadził się, korzystając z internetowego sprawdzania przeszłości.

[Spoiler] Zbiorcze (krótkie) podsumowanie obejrzanych odcinków

2018.05.23 22:06 jaqqu7 [Spoiler] Zbiorcze (krótkie) podsumowanie obejrzanych odcinków

Uff, jakimś cudem udało mi się nadrobić (prawie, bo zostało mi jeszcze Hoozuki oraz Golden Kamuy, czy LotGH) zaległości jakie mi wisiały od dobrych kilku tygodni. Co prawda musiałem zrezygnować z formuły podsumowań, żeby to osiągnąć, bo normalnie z tych 20+ minut robiła mi się godzina... no cóż... czasem po prostu nie potrafię pisać zwięźle i wchodzę w zbyt rozbudowane dygresje. Problem w tym, że odkąd zacząłem pracować, robienie ich tak jak podczas studiów i krótkiego okresu siedzenia na bezrobociu po ich skończeniu - nie ma mowy, aby dalej tak to ciągnąć. Trochę szkoda, ale życie. Natomiast nie odpuszczam robienia publicystyki, czy to tutaj, czy obecnie głównie na blogu szogu3... gdzieś z tyłu głowy siedzi mi też plan, żeby to jakoś rozwinąć dalej. Ale póki co szukam sposobu, aby znaleźć sposób na razie, by nie zjadło mnie to nazbyt finansowo.
 

MEGALOBOX

Matulu kochana, to anime jest czystym złotem i im dalej w las jest tylko lepiej. Szczególnie, gdy poznaliśmy nieco przeszłość Nanbu oraz jakie relacje go łączyły z następnym przeciwnikiem Joe. Naprawdę ręce składają się same do oklasków w jaki sposób pociągnęli temat PTSD i powrotu okaleczonych weteranów z wojny. Niedawno pisałem tekst o Violet Evergarden i musiałem do niego odświeżyć sobie pamięć o tych pięciu pierwszych odcinkach, które obejrzałem... i przedstawienie tego w MB porównując do biedy VE, to jak niebo a ziemia. Zresztą sama walka zyskała tylko na tym, że ten bokser miał głębszy związek z bohaterami, dodało mnóstwa wielowymiarowości walce oraz nadało jej bardziej osobistego charakteru. Do tego ta animacja w niej jest absolutnym majstersztykiem, dawno nie widziałem w żadnej serii, żeby każdy cios budził u mnie dreszcz ekscytacji. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za choreografię i reżyserię pojedynków - wiem natomiast jedno, odwalił kawał fenomenalnej roboty. Ich ciężar, efekty, prędkość zadawania i lejący się pot wraz z juchą. Coś fantastycznego! A muzycznie... no muzycznie, trzeba powiedzieć, że soundtrack zdecydowanie najwyższa półka. Nie mogę się doczekać, aż będzie można go przesłuchać w całości. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, iż to jeden z najlepszych OST w tej dekadzie.
No i jeszcze ten cliffhanger w ostatnim odcinku. Wszyscy wiemy, że Joe ostatecznie trafi na MEGALONIĘ - jednak póki co sytuacja bohaterów jest dość mizerna.
 

Hisone to Masotan

Właściwie, to jak świetna jest ta seria mógłbym podsumować jednym obrazkiem. Szczególnie teraz, gdy główny motyw przewodni stał się jeszcze bardziej wyraźny wraz z pojawieniem się pozostałych Pań Pilotek, które wcześniej ukazane były tylko w openingu i endingu. Generalnie seria stała się opowieścią o fobiach społecznych, problemach z komunikacją między sobą a otoczeniem oraz kompleksach bohaterek. Z bardziej absurdalnej komedii, połączonej z elementami fantasy i w militarnym sosie, nawet bardziej weszliśmy w rejony SoL - szczególnie tego znanego np. z Kobayashi-san Chi no Maid Dragon (i to nie przez obecność smoków). Anime do napełniania serduszek ciepłym miodem. Chociaż gdzieś tam w tle jest jakaś rządowa tajemnica dotycząca smoków, a do tego zbliża się pewien rytuał, w którym każda z protagonistek ma odegrać rolę wraz ze swą bestią. Bardzo też podobał mi się motyw ze wspomnieniami z WW2.
 

Stein's;Gate 0

Wreszcie jestem na bieżąco z tą serią. Nie tak dawno oglądałem przecież oryginalne anime i bardzo przypadło mi ono do gustu, więc czekałem na ten sequel/spin-off. Ogólnie cały koncept, gdzie Okabe nie dał rady uratować zarówno Kurisu oraz Mayuri - oraz jak śmierć tej pierwszej się na nim odbiła po tych wszystkich liniach czasu jakie z nią przeżył, czy uczuciu narodzonym między obojgiem narodziło. Depresja, stany lękowe, napady paniki i porzucenie swojej fałszywej tożsamości szalonego naukowca - generalnie nie jest mu w życiu wesoło. Co prawda udało mu się uratować wszystkich pozostałych przyjaciół, ale ta jedna strata była zbyt bolesna, a próba ucieczki w zwykłe życie nijak nie zaleczyła ran, czy pozwoliła zapomnieć o sobie. Jeszcze bardziej odczuwalne jest to, gdy pojawia się opcja, gdzie może porozmawiać z AI opartym o wspomnieniach i charakterze Kurisu. Budzi w nim, odrzucane wspomnienia o uczuciach, ale z drugiej strony staje się formą terapii... przynajmniej do czasu. Na horyzoncie pojawia się nowa tajemnicza korporacja z nową grupą przeciwników czyhających na życie bohaterów. SERN nawet staje się tutaj w pewien pośredni sposób sojusznikiem w walce z tym zagrożeniem.
O ile sama fabuła jest świetna, to w innych aspektach jestem nieco rozczarowany. Po pierwsze mam wrażenie, że można by się obyć bez koleżanek Mayuri wprowadzonych tutaj - imho tylko zapychają ekran i powodują, że i tak balans postaci kobiecych do męskich jest jeszcze bardziej zachwiany. Jednym słowem robi się zbyt tłoczno od kobiet na ekranie, oryginalna seria potrafiła lepiej wyważyć elementy będące naleciałością z VN. Druga sprawa, to bardzo przeciętna oprawa wizualna: anime wygląda gorzej niż poprzednie i raczej plasuje się w okolicach maksymalnie nieco powyżej przeciętności. Kiepski framerate i problemy z anatomią postaci są strasznie rozpraszające.
 

Darling in the FranXX

Podsumowując: Kokoro chce penisa Mitsuru into jej wagina. I to mocno, bo marzy jej się gromadka dzieci. Nie podoba się to oczywiście Papie, któremu o problemach z Plantacją 13 informują Dziewiątki. Oprócz tego Hiro wyrosły niebieskie rogi, a Zero Two jest świetna jak zawsze. Ogólnie cały ten eksperyment Dr. FranXX z pozostawieniem ich na miesiąc odciętych od informacji z zewnątrz i sprawdzeniu jak relacje między bohaterami się rozwinął dał bardzo ciekawe efekty. Niektóre dość niespodziewane, bo okazuje się także, że ich opiekunka Nana również miała wyczyszczoną pamięć na temat swojej przeszłości i przeprowadzono na niej procedurę wymuszonego zagłuszenia emocji - jednak obserwowanie głównych bohaterów budzi u niej powoli te wspomnienia. W tle natomiast wchodzimy w ostateczną rozgrywkę między Papą i APE, a klaxiozaurami wraz z pojawieniem się ich "Księżniczki". Pytanie tylko, jaką rolę odegra ekipa z Plantacji 13 w całej ostatniej fazie konfliktu.
Nie wiem jak wam, ale wydaje mi się, że to nie cyber kaiju są prawdziwymi najeźdźcami, a właśnie Papiści.
submitted by jaqqu7 to anime_dyskusje [link] [comments]


2018.04.27 18:41 jaqqu7 [Spoiler] Darling in the FranXX odcinek 15 - podsumowanie

Ech, nawet nie spodziewałem się jaką burzę w fandomie może wywołać odcinek czternasty. Początkowo spodziewałem się jednak wysypu memów, ewentualnie kilku bardziej rozemocjonowanych dyskusji. Tymczasem okazało się, że byliśmy świadkami jednej z większych gównoburz jakie nas ostatnio nawiedziły. Prawdziwy meltdown społeczności. Wszystko byłoby jeszcze do przełknięcia, gdyby nie to, iż mentalne spierdolenie niektórych zaczęła się wylewać poza kłótniami w zamkniętym gronie, np. na Reddicie, czy czanach. Tymczasem ofiarami naprawdę niewybrednych komentarzy, a wręcz życzeń śmierci stali się sami autorzy Darling in the FranXX, a nawet aktorka głosowa wcielająca się w rolę Ichigo. Ok, fajnie, że DitFXX to naprawdę kawał dobrej animacji, a dyskusję wokół niego są żywe i emocjonalne. Jednak gdy w grę wchodzą już pogróżki oraz osobiste wycieczki w stronę ekipy kreatywnej... no coś tutaj jest zdecydowanie nie tak ze społecznością. Kompletne oderwanie od rzeczywistości weebusów zachodnich, czy twardordzeniowych otaku z Kraju Kwitnącej Wiśni, to nowotwór toczący ten kawałek popkultury od dawna, a globalne medium internetu niestety powoduje, że mogą być tylko coraz bardziej głośni w swoich urojeniach. Smutno mi z tego powodu.
 
Depresyjny ton tego wstępu, jak i kondycja fandomu - jest doskonałym odbiciem tego co ostatnio działo się na ekranie. Tam również doszło do wielu emocjonalnych oraz rozdrapywania starych ran, jak i mnóstwa nowych. Ostatnie rewelacje na temat przeszłości Zero Two, czy tego jaką rolę w niej odegrał nasz męski protagonista, doprowadziły do tego, że ich para się rozpadła. Brak samokontroli ze strony różowowłosej był tutaj głównym katalizatorem, a całości zniszczeń jeszcze dopełniła, podsycana zazdrością i obawami, niemal obsesyjna paranoja Ichigo na punkcie zapewnienia Hiro bezpieczeństwa. Ten trójkąt miłosny nie mógł sobie znaleźć gorszego momentu na dramę, gdy przed naszą ekipą z Plantacji 13 oraz kilku innych, wspieranych dodatkowo przez Dziewiątki - stoi spore wyzwanie: przebić się przez hordy kajiu i zabezpieczyć okoliczny teren w celach znanych tylko Cyber Papieżom. Sytuacji nie ułatwia fakt, iż Strelizia bez Hiro traci tak z 23% swojej jakości, bo zastępczy piloci podsunięci Zero Two nie będą w stanie wydobyć nawet ułamka potencjału jaki się w tym robocie kryje. Tak samo - utrata możliwości pilotowania odbija się na stanie mentalnym MC-kuna, który znów popada w marazm i depresję, w jakich tkwił na początku serii. Jest może nawet i gorzej, bo już zasmakował glorii zwycięstwa i bycia integralną częścią zespołu, a tutaj nagle wszystko mu to się nagle wymknęło z rąk. Widać to już zresztą w scenie otwierającej, gdzie siedzi totalnie zobojętniały na odprawie. Całą sytuację podkreśla dodatkowo burza piaskowa szalejąca na zewnątrz - ta nadaje okolicy dość mrocznego i niepokojącego klimatu. I o ile dobrze patrzę na ekranie widać aż sześć Plantacji (poza 13) zgromadzonych wokół czegoś, co nazwane jest Gran Crevasse, co w wolnym tłumaczeniu można by nazwać Wielką Szczeliną. Po tym pokazują nam i bohaterom ją w pełnej krasie - i przypomina olbrzymią, ale zdewastowaną Plantację, która zalana jest przez klaxiozaury. Coś mi podpowiada, że za tym stoją sami Cyber Papieże i rozciągający się przed nami widok hord potworów to skutek ich działań, a teraz starają się powtórzyć coś co próbowali przed laty i liczą na bardziej korzystny obrót spraw.
 
Sam plac boju jest przez nich natomiast bacznie śledzony z ich fortecy. A na nim widać Zero Two pilotującą Strelizię w formię berserka, gdzie prowadzi tuż za sobą (prawdopodobnie) Dziewiątki, a następnie resztę zmechanizowanej armii. Dodatkowo dowiadujemy się, że nie tylko zdobycie GC jest dla nich priorytetem, ale także konstruują coś, co jest nieodzowne do spełniania ich wszystkich planów. Nie dowiadujemy się wciąż jednak - czym one dokładnie są, bo od razu przeskakujemy w sam środek akcji, gdzie Zero Two nie traci czasu na zaawansowane taktyki i współpracę, rzucając się samotnie do boju. Znamienne jest tutaj też to, że nie ma w tym fragmencie żadnej muzyki - tylko dźwięk szczękającego metalu i rwanej blachy oraz zwierzęce odgłosy wydawane przez mecha. Sama sytuacja "przeciętnych" pilotów w standardowych FranXX'ach jest dość marna i nie radzą sobie oni z przeważającym liczebnie wrogiem. Tylko Strelizia oraz Dziewiątki zdają się nie mieć aż takich problemów i wrzynają się w szeregi przeciwnika jak w rozgrzany nóż w masło. Ogólnie roboty, które są pilotowane przez Nines przypominają maszynę Zero Two, ale jednocześnie całkowicie pozbawioną twarzy, poza drobnymi otworami w miejscu, gdzie powinny być oczy. Do włączenia się w wir walki przygotowują się także nasi dzielni bohaterowie z Plantacji 13 - oczywiście oprócz Hiro, który tak jak na początku anime, jest pozostawiony sam w tyle za całą resztą. Jak zbędny odpad.
 
Kiedy nie ma w odcinku openingu, ale gdy zaczyna się akcja w tle zaczyna przygrywać agresywny rock - i już wiesz, że szykuje się gruba akcja. Also - u Dziewiątek role są odwrócone i to kobieca część pilotuje, a męska stanowi połączenie między mechem, a sterowaniem. Sama walka robi wrażenie rozmachem - wygenerowano tutaj na jej potrzeby całe setki kaiju. Tak więc roboty mają jak się wykazać, manewrując między tą wielką masą cybernetycznego życia. W większej skali jednak - mamy mały impas, bo o ile ekipy z poszczególnych Plantacji radzą sobie w utrzymaniu pozycji, to nie mogą się przebić bliżej celu. Bardzo dobrze wypadło to, iż każdy ma się okazję wykazać i ma swój mały badass moment. O tym, że pod względem animacji wszystko tutaj jest zapięte na ostatni guzik i jest jeden wielki sakugafest chyba nawet nie muszę wspominać. Po chwili jednak Goro - jak zwykle uważny, dostrzega coś, czego inni w wirze walki nie zauważyli - otwory, z których wylewają się kaiju wyglądają jakby były zrobione ludzką ręką i mam wrażenie, że nie jest to żadna losowa uwaga bez pokrycia. Nie mamy jednak czasu aby się nad tym póki co pochylić, bo cyber potwory wyciągają na powierzchnię ciężkie działa. Jedna z Plantacji zostaje dosłownie zmieciona, gdy pojawia się coś przypominającego olbrzymi pancernik - z tym, że nie pływający po wodach, ale sunący na gąsienicach po suchym lądzie. Skala destrukcji jest całkiem widowiskowa. Stawka dodatkowo jest podbijana przez to, że ta cyber góra kieruje się w stronę Plantacji 13. Czy mi się wydaje, czy ekipa ze zniszczonego miasta właśnie dostała rozkaz akcji samobójczej w celu zatrzymania potwora z poświęceniem własnego życia? Dokładnie tak: Protokół Allahu Akbar.
 
Natomiast tylko połowicznie udało się powstrzymać konstrukcję - okazuje się bowiem, że oprócz taranowania, w środku była zgromadzona mała armia mniejszych kaiju, które aktualnie wlewają się do serca miasta. Do wnętrza rusza z odsieczą nie tylko Ichigo oraz jej podwładni, ale również Zero Two. Ta już prawie całkiem zatraciła człowieczeństwo, a rogi wypełniły niemal cały kokpit i bardziej przypominają gęste gałęzie drzewa. Nawet Ichigo widząc w ją w tym stanie chyba czuje nieco współczucia. Nie mówiąc już o Hiro, który wygląda jakby całe życie z niego uszło. Zbiera się jednak w sobie na to, aby zacząć od początku jeszcze raz i spróbować naprawić to, co ostatnio się tak bardzo spieprzyło. Najmocniej go do tego motywuje wygląd pokoju Zero Two i znalezione tam popękane lusterko, które nosi znamię bardzo niewprawnych napraw jakie na nim próbowała dokonać właścicielka. Rychło w czas, bo na ulicach sytuacja staje się coraz cięższa, bo kończą się zapasy energii i amunicji przeznaczone na bitwę. Tak też w jednostce testowej wkracza do akcji Hiro - ryzykując praktycznie swoim życiem, byleby tylko nie stracić Zero Two i całej reszty istotnych dla niego osób. Ichigo początkowo jest faktem jego pojawienia się poirytowana, ale Goro the Best of the Best Bro od razu rozumie co ten czuje i wyciąga do niego rękę. Ichigo łączy się więc z Hiro w jej mechu, aby go doprowadzić do Zero Two - i podczas tego zjednoczenia ich umysłów dostrzega, że nie ma z naszą potworzycą najmniejszych szans, bo jest na samym dnie friendzone.
 
Tak też atakuje Strelizię aby znaleźć sposób do tego, by wsadzić do jej wnętrza Hiro - jednocześnie dając upust nagromadzonym wewnątrz niej emocjom. Bitchslap jednego mecha na drugim mechu, lol. Sama scena oczywiście jest niezwykle również efektowna przy okazji. Poza tym dostajemy kolejny mały tease na temat następnego aktu w historii, który nastąpi po obecnych wydarzeniach - wydaje się bowiem, że rdzeniem klaxiozaurów są ludzie, a właściwie "byli", bo obecnie tylko przypominają ich z ogólnego kształtu sylwetki, a ciało jest pokryte jakąś twardą substancją. Zresztą nie tylko to, bo w międzyczasie Cyber Papieże poświęcają całe Plantacje do zrobienia wyłomu w Gran Crevasse, każąc im napierać na cel i wysadzając gdy tylko do niego się zbliżą.
 
Hiro w końcu także dociera do Zero Two i z całych sił chce się przełamać przez jej mentalne bariery i stan szału bojowego. Tam widzimy jej zmagania o to, aby nie zapomnieć o jedynej ludzkiej duszy, która traktowała ją z ciepłem - nawet pomimo starań Dr. FranXX i jego przydupasów, nie udało im się całkowicie wymazać jej wspomnień o Hiro, nawet jeżeli to tylko kilka bardzo chaotycznych fragmentów, trzymała się ich z uporem. Potwierdził się także fakt, że przez spróbowanie krwi chibi-oni bohater nie był w stanie nawiązać stabilnego połączenia z innymi pilotami. Nawet się tutaj troszkę wzruszyłem, gdy w końcu udaje mu się do niej dotrzeć i ta odzyskuje świadomość, konfrontując się ze wszystkim co do tej pory zrobiła nie tak wobec Hiro, a ten jej mówi, że nie ma takiej sytuacji, z której nie dali by rady wyjść jeżeli będą razem. Po czym wchodzi motyw przewodni z openingu i transformacja Strelizi w nową formę, ta nabiera karmazynowej barwy i już wspólnie nasza para rusza aby pozbyć się "małego" problemu, który dewastuje Plantację.
 
No i w ten sposób następuje moment kulminacyjny, gdzie Hiro, Zero Two i podążające za nimi Dziewiątki w końcu przebijają się do kopuły. W ferworze wybuchów, rozbłysków i sakugi zabezpieczają cel - kończąc jednocześnie trwającą cały odcinek batalię. Na koniec jeszcze małe trzęsienie ziemi w postaci wielkiej łapy, która nagle wyłania się z odkrytej po zniszczeniu kopuły bezdennej przepaści.
submitted by jaqqu7 to anime_dyskusje [link] [comments]


2018.04.26 23:47 jaqqu7 [Spoiler] Hisone to Maso-tan odcinek 2 - podsumowanie

Scena lotu ze smokiem, która atakuje już nas na samym początku, jest miksem świetnej animacji i efektownych akrobacji powietrznych oraz rewelacyjnych reakcji na twarzy głównej bohaterki. Już o tym kiedyś wspominałem, ale uwielbiam gdy postacie mają dość proste projekty, bo w większości przykładów, o ile za serią stoją utalentowani ludzie, wiąże się to z tym, iż możemy się spodziewać dużej ich ekspresyjności. Nie tylko w mimice, ale ogólnie w ruchu ciała. Anime jest w końcu medium wizualnym i dobrze zrobiony ruch jest tutaj połową do jego sukcesu. Odłóżmy jednak na bok te dygresje i skupmy się na odcinku. Zresztą, nie ma to jak rozpoczynać go od żartów o lekkim zabarwieniu erotycznym, gdy jeden z pilotów, którzy trenują z Hisone stwierdza... iż z nic niej nie będzie, bo nie czuje na jej widok dzikiej chuci. A zaraz po tym nasza protagonistka zostaje bezpardonowo wyrzygana ze swojego podniebnego przyjaciela. Kiedy tak leży pozbawiona godności oraz świadomości, pojawia się obwieszona telefonami z klapką Nao (ta co przy pierwszym spotkaniu w koszarach zapowiedziała, że będzie ją prześladować bez wytchnienia) i domaga się, aby nasza gadzina ją zeżarła. Widać wybór Hisone na głównego pilota bardzo jej wjechał na ambicję. Ten jednak ją tylko przeżuł, zostawiając w paszczy elektronikę, a ją samą wypluł. Also na scenie pojawia się jakiś elegancki jegomość znany jako Ikushima i pierwsze co robi, to łapie za tyłek MC oraz mierzy jej obwód w talii... Ok, to intrygujący sposób na przywitanie się z osobą, którą pierwszy raz się widzi w życiu.
 
Po tym wchodzi opening i ten jest bardzo, bardzo klasyczny w swojej formie. Przypomina mi nawet trochę coś, co mogłoby być czołówką dla anime z mechami - może to przez ten lekko militarystyczny sznyt jaki tam zawarto. Muzycznie jest całkiem przyjemnie, melodia i wokal są spokojne, powiedziałbym nawet, że na swój sposób kojące. Plus, hej będzie więcej smoków pilotowanych przez inne bohaterki! Czego zresztą się domyślałem już po endingu, ten sprawdziłem jeszcze przed obejrzeniem tego odcinka, bo widziałem, że wziął ludzi z zaskoczenia. Mnie osobiście również kupił. Jednak wracając do swojej oryginalnej myśli - Hisone to Maso-tan najprawdopodobniej będzie typu: Cute Girls Fly Inside Cute Dragons. Nadal zastanawia mnie jedno, jak duży wpływ na powstanie tej serii miały Japońskie Siły Samoobrony. Bo serio, miejscami wieje taką propagandą, że nie uwierzę jeżeli ktoś mi powie, iż nic a nic nie maczali w tym palców.
 
Opening jednak się kończy, a nam wcześniejszego eleganckiego Pana się przedstawia jako głównego projektanta strojów ochronnych dla smoczych pilotów. Wyjaśnia się tym samym, dlaczego przy pierwszym spotkaniu tak czule objął w talii naszą bohaterkę i zmierzył jej obwód. Dosłownie zboczenie zawodowe. Oj, będzie tutaj sporo podtekstów seksualnych, no i czuję, że pewne środowiska na zachodzie mogłyby się za nie lekko obrazić. W sumie ile razy wam się zdarzyło, że ktoś publicznie każe wam się rozebrać na pierwszym spotkaniu i po wymianie zaledwie kilku zdań? Wiadomo, że to ma cel głównie zawodowy, bo musi pobrać wymiary - niemniej jednak to jest takie wink, wink do widza. "Interesuję się tylko twoim ciałem. Proszę się nie przejmować" + reakcja Hisone. Jeden wielki LOL. Natomiast Nao jest coraz bardziej sfrustrowana, bo nie dość, że raczej nie dane jej będzie pilotować smoka, to jeszcze przystojny pan krawiec nie jest nią w ogóle zainteresowany, a cała uwaga skupia się wyłącznie na protagonistce.
 
Hisone natomiast zwierza się z tego co jej leży na sercu tej staruszce rozwożącej jogurty po bazie lotniczej. Interesuje mnie, to czy będzie jej postać jakoś bardziej rozwijana, czy to po prostu ją dodali, żeby jeszcze podnieść poziom absurdu historii. Na pewno póki co pełni rolę wsparcia psychicznego dla protagonistki, ale ciekawe jak to dalej (i o ile) pociągnął. Zresztą nawet bohaterka się nad tym zastanawia, a na dodatek tym razem dostała zwykły, nie pitny, jogurt - ale bez łyżeczki. Natomiast Nao robi wszystko aby odebrać jej smak życia i przegonić w cholerę. Chociaż póki co wydaje się, że jej metody mają zupełnie odwrotny skutek - szczególnie Hisone myśli, iż tamta po prostu o nią dba. Zostawiamy jednak na chwilę rywalizację między paniami, bo następuje czas na mycie smoka - ten wydaje się lubić szorowanie. Natomiast wciąż nie ma on żadnego imienia, co dziwi bohaterkę, bo nie chce się do niego zwracać nazwą kodową. W ogóle jej procesy myślowe są niesamowite, szczególnie to jak ślepa jest na rzeczywistość. A już w ogóle emocjonalny wybuch Nao wyglądał absolutnie rewelacyjnie pod względem tego jak to zaaranżowali, jak i samej animacji. Also - ta wstawka z jakąś starą mangą typu shōjo.
 
Po tym dostajemy prezentację różnych wersji kombinezonu dla MC i tutaj znów szybujemy w oparach absurdu. Szczególnie gdy Hisone jest dosłownie molestowana werbalnie. Przy okazji Nao zachowuje się coraz bardziej dziecinnie, a ostatecznie kradnie motor i ucieka z bazy, co jest świetnie rozegrane dodatkowo poprzez dramatyczną narrację ze strony głównej bohaterki. Ta swoim sposobem wpada w korkociąg coraz bardziej depresyjnych myśli na temat uciekinierki. Proponuje więc, aby do nocnych manewrów testowych dołączyć poszukiwania Nao, które miałaby poprowadzić sama Hisone w swoim smoku. Jednak nasza przerośnięta gadzina wydaje się nieco obrażona z jakiegoś powodu. Szybko wyjaśnia się, że to fakt jak szybko była gotowa zrezygnować z przywileju bycia pożartą i zwymiotowaną raz za razem - odnosząc się tutaj do wcześniejszej sceny, gdzie nie doceniła tego jak wyjątkowe ma szczęście, gdzie znalazła swoje miejsce, a jednak gotowa była je oddać innej osobie. Smok przyjmuje przeprosiny, a przy okazji odkrywamy jego rzeczywiste imię, które oczywiście brzmi Masotan.
 
Zdecydowanie nasza gadzina jest wyposażona w zaawansowany czujnik zapachu. Ten drobny fragment jak robi "niuch, niuch" aby znaleźć Nao jest przesłodki. Jak się szybko przekonujemy - uciekinierka rozbiła się motorem gdzieś wśród pobliskich wzgórz i leżała z dość mocno rozbitą nogą na poboczu mało uczęszczanej drogi. Hisone prosi Masotana aby pożarł ranną i przetransportował ją bezpiecznie do bazy - co ten usłużnie robi... a ona sama postanawia wrócić na piechotę w tym swoim obcisłym kombinezonie. No i wydaje się, że wojenny topór został tym samym zakopany.
Na końcu okazuje się, że stoi coś więcej za Paniami Pilotami i ich związkiem ze smokami. A przynajmniej wydaje się, że jest jakaś intryga tutaj nawet.
submitted by jaqqu7 to anime_dyskusje [link] [comments]


Polsat Games - oprawa graficzna (15.10.2018r.) Czym jest Anime? Naruto Online  Level 80 Update  Main Switching  Goodbye Scarlet Blaze PainMB - YouTube AMV - The God That Failed - Anime (MIX 2)

Top 50 stron Anime łatwo znaleźć Filmy Anime

  1. Polsat Games - oprawa graficzna (15.10.2018r.)
  2. Czym jest Anime?
  3. Naruto Online Level 80 Update Main Switching Goodbye Scarlet Blaze
  4. PainMB - YouTube
  5. AMV - The God That Failed - Anime (MIX 2)
  6. trzy bardzo fajne anime - YouTube

My second AMV. A bit worse than first. ^^' _____ CHOLERNIE ciężko było znaleźć urywki z anime na YouTube w dobrej jakości (tak tak... mogłem poszukać na innych stronach xD ) I CHOLERNIE ... instagram: https://www.instagram.com/vodymx/ pej: https://www.facebook.com/xodym/ grupa: https://www.facebook.com/groups/150711655624821/? użyte materiały: h... =====ROZWIŃ===== Ile kosztuje stworzenie anime? http://www.maneku.pl/artykul/70 Maneku - http://www.maneku.pl/ Zalajkuj fejsa! http://on.fb.me... Channel Related ♥My Discord: https://discord.gg/9Fmfj8U ♥Support The Channel: https://streamlabs.com/SetoKaizer ♥Twitch Channel: https://www.twitch.tv/notkai... Polski mesjasz anime urodzony na chińskich bajkach jak i wychowany, który ma za zadanie szerzenie ryżowych opowieści po świecie. Oprawa graficzna stacji telewizyjnej Polsat Games od 15.10.2018r. Można na niej znaleźć anime, e-sport oraz programy poświęcone grom.